Palmy i ciasta dla Krystiana. Ogromna hojność w Kupiskach

Krystian uczył się wśród nich, też chcą mu pomóc – społeczność Szkoły Podstawowej w Kupiskach i cała miejscowość dołączyła do „słodkiej drużyny” pomocy dla bardzo chorego chłopca. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania: do puszki trafiło ponad 6 400 złotych.

– Krystian był tam uczniem do czwartej klasy – podkreśliła Żaneta Matyjasiak, która wraz z mężem Sławomirem, zainicjowała i prowadzi akcję „Ciasta dla Krystiana”. Pracownicy różnych instytucji i firm, ludzie o dobrych sercach po prostu przygotowują swoje ulubione wypieki. Słodkości rozdawane są w wybranych miejscach za dobrowolne datki wrzucane do puszek.

– Siedem tygodni trwa nasza akcja. Mogę z radością poinformować, że mieszkańcy Łomży i wszystkich innych miejsc, do których dotarliśmy, zebrali dla Krystiana 32 tysiące 37 złotych i jeszcze trochę groszy. Przekazaliśmy pieniądze chłopcu i jego mamie. Są szczęśliwi, bo to w zasadzie wystarczy na pokrycie kosztów związanych z przeszczepem, dojazdami i pobytami w Bydgoszczy. Nie kończymy jednak akcji. Potrzebne będą przecież nadal pieniądze na rehabilitację, leki – mówiła Żaneta Matyjasiak, jeszcze przed podsumowaniem zbiórki w Kupiskach, której główna część przebiegła w Palmową Niedzielę.

Jeżeli stan zdrowia chłopca pozwoli, operacja przeszczepienia szpiku będzie mogła się odbyć w czerwcu. Inicjatorzy akcji chcą do tej pory zdążyć z jeszcze jedną inicjatywą.

– Krystian i jego mama mają bardzo małe mieszkanie. Trzeba je wyremontować i nieco przebudować, aby chłopiec miał własny spokojny kącik. Dlatego zwracamy się do wszystkich, którzy mogliby pomóc w zgromadzeniu materiałów budowlanych, farb i wszystkiego co będzie potrzebne, a potem w wykonaniu remontu. Mój mąż jest budowlańcem, ale przydałaby się jeszcze jakaś fachowa pomoc, żeby wszystko poszło jak najsprawniej – tłumaczy organizatorka pomocy dla chorego czternastolatka.

Redakcje Grupy Medialnej Narew są z Krystianem i rodziną Matyjasiaków od początku akcji. Jak informowaliśmy, idea pieczenia ciasta dla chorego na ostrą białaczkę chłopca przywędrowała z Brukseli. Właśnie tam Żaneta i Sławomir, wychowujący czwórkę dzieci, zaangażowali się w wolontariat. Dziś mieszkają  w Łomży i nadal wspierają potrzebujących. Nie znali wcześniej Krystiana. Poznali się przypadkiem w Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Białymstoku.

– Dużo w życiu przeszłam i rozumiem ludzkie dramaty. Mam też chorego synka – mówiła w początkach akcji Żaneta. – Jeśli chcemy pomagać ludziom, to można się zorganizować, nawet jeśli ma się na głowie wychowanie czwórki własnych dzieci i inne ważne sprawy.

Słodkie przysmaki, aby pomóc choremu na białaczkę Krystianowi, piekli już łomżyńscy prezydenci, radni i urzędnicy, studenci, gwiazdy muzyki, dzieci, młodzież i dorośli. Akcję wsparł np. kabaret Ani Mru Mru). Teraz dołączyła społeczność szkoły w Kupiskach i całej miejscowości, także z wielkanocnymi kartkami, pisankami, stroikami.

– Wszystko przebiegło wspaniale dzięki zaangażowaniu osób związanych ze szkołą oraz życzliwości księdza Piotra Sitkiewicza, proboszcza miejscowej parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej – powiedziała Żaneta Matyjasiak.

Także młodzież ze Szkół Katolickich w Łomży wsparła Krystiana – w Wielkim Tygodniu zebranych zostało tam przeszło 670 złotych.

„Narew Extra”