Kapuśniak

Od dawna znane są fantastyczne właściwości kiszonek z kapusty, zwłaszcza jeśli chodzi o wzmacnianie odporności. Poza hurtowymi wręcz ilościami soli mineralnych, w tym wapnia, ma mnóstwo witaminy C i na dodatek naturalnych probiotyków.

Kiszona kapusta to także bariera, która chroni nasz układ pokarmowy przed pasożytami. Jakiś czas temu dowiedziałam się, że sok z kiszonej kapusty łagodzi kaszel, a także działa podobnie jak czekolada. Odświeża umysł i daje poczucie radości. Jest też niezastąpiona przy odchudzaniu. Ale żeby odczuć jej korzystne działanie powinniśmy spożywać kiszoną kapustę systematycznie, przynajmniej raz lub dwa razy w tygodniu. Oczywiście najlepiej gdybyśmy zjadali ją na surowo. Ale, gdy jest to niemożliwe, należy gotować ją możliwie jak najkrócej.

Składniki:

  • 50 dag kwaszonej kapusty
  • 0,5 kg żeberek
  • 2 łyżki oleju
  • pęczek włoszczyzny
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • liść laurowy
  • cebula
  • kilka (3-5) suszonych grzybków
  • sól
  • pieprz
  • 2 ząbki czosnku
  • 3-5 ziemniaków

Przygotowanie:

Grzyby zalać szklanką wody i odstawić na noc. Następnego dnia ugotować w wodzie, w której się moczyły. Obrać włoszczyznę, zalać 3 szklankami wody i gotować na niewielkim ogniu, aż warzywa będą miękkie, ale pozostaną jędrne. Wyjąć je do miski. Do wywaru włożyć pokrojone żeberka i gotować aż będą miękkie. W rondlu na oleju podsmażyć posiekaną cebulę i kapustę. Wlać wywar z warzyw i grzybów. Dodać liść laurowy i ziele angielskie. Gotować na małym ogniu 20-40 minut. Pod koniec gotowania dodać pokrojone w paseczki grzyby, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz pokrojone w kostkę warzywa i ugotowane wcześniej i odcedzone ziemniaki. Przed podaniem zupę dopraw do smaku solą oraz pieprzem.

Moja rada: warzywa i ziemniaki można ugotować razem, ale osobom wrażliwym na tzw. „drapanie” w gardle może popsuć smak zupy.

„Extra Brodnica”