Bogumił Drogorób: Wybrać i wygrać

Zapytał mnie Czytelnik, którego spotykam raz w tygodniu, kolportując „Extra Brodnicę” w mieście i na wsi (to też zadanie dla dziennikarza, dobre jak każde inne), co z tym rządem, co zrobić z PiS-em, jak to długo potrwa? Odpowiedziałem, że jest prosta droga, na dodatek zgodna z Konstytucją: wybory. – Ale to dopiero… – zwątpił. Trudno, trzeba zaczekać, a potem zrobić to, co Holendrzy, którzy frekwencję wyśrubowali w granicach 80 proc. Tylko tyle. I aż tyle! Holendrzy bowiem stanęli w obliczu zagrożenia rządami nacjonalistów, eurosceptyków, antyislamistów , a więc tzw. Partii Wolności. I wygrali, broniąc właśnie wolności i demokracji.

Przy okazji opowiedziałem mu historyjkę z lat odległych, a dotyczącą obecności wojsk sowieckich w Czechosłowacji, po inwazji w 1968 roku. Pytano kiedyś Zdenka Mlynara, czeskiego opozycjonistę, działacza inicjatywy obywatelskiej Karta 77, jaka jest szansa, że Sowieci opuszczą Czechosłowację. Zdenek Mlynar podumał i powiedział, że są dwa sposoby, normalny i cudowny. Normalny, to taki, że przyjedzie św. Jerzy z mieczem, na koniu i przegoni. Zaś cudowny, że sami sobie pójdą.

Bogumił Drogorób