Bogumił Drogorób: Kto wybiera?

Prezes Polski rzucił w kraj zapowiedź zmiany ordynacji wyborczej do samorządów. Z małą dygresją, że – jak się jemu wydaje – wszystko jest zgodne z prawem. Prezes Polski wie, że mu się tylko wydaje, ale to, co mu się wydaje staje się prawem. Czy to takie trudne do pojęcia? Nie rozmawiamy przecież o Konstytucji, tylko o prawie stanowionym przez Prezesa Polski. Nawet gdy działa wstecz. A może się mylę?

Prezes Polski, przykładowo, wrzuca temat o dwukadencyjności prezydentów, burmistrzów, wójtów. O sołtysach nie wspomina, a szkoda. Uważam, że Prezes Polski popełnia błąd.

Po co dawać gawiedzi kartkę wyborczą, przeźroczystą urnę, zatrudniać tysiące członków komisji wyborczych w całym kraju. Po co męczyć ludzi kampanią wyborczą i koniecznością odwiedzania lokali wyborczych. Jedynym wyborcą powinien być Prezes Polski Jarosław Kaczyński. To on wie najlepiej kto powinien być burmistrzem Brodnicy, prezydentem Torunia, wójtem Brzozia czy sołtysem sołectwa Bógzapłać. I to tylko na jedną kadencję, po co na dwie. Jedna, dożywotnia kadencja. Ten kierunek.

To samo powinno dotyczyć posłów i senatorów. Prezes Polski wskazuje bezwzględną większość – z imienia i nazwiska. Wskazuje także dwóch posłów z mniejszości niemieckiej Gott mit Uns oraz z pozostałej hołoty, w skład której wchodzą: komuniści i złodzieje, gorszy sort, targowica, zdrajcy, ludzie szczególnej troski. Wybierze ich osobiście.

BOGUMIŁ DROGORÓB
b.drogorob@extra-media.pl