Bogumił Drogorób: Taka zasada

Bogumił Drogorób

Beata Mazurek, działaczka PiS, urzędniczka, ułożyła zdanie, z którego treścią się zgadzam. Brzmi ono tak: Nikt, nawet Donald Tusk, nie jest wyjęty spod prawa.

Podchwytując tę myśl trzeba ułożyć kolejne, oczywiście, bez wrzasku, bez machania Konstytucją, transparentami. Ich treść – przecież nie odkrywcza – jest następująca:
Nikt, nawet Andrzej Duda, nie jest wyjęty spod prawa.
Nikt, nawet Beata Szydło, nie jest wyjęta spod prawa.
Nikt, nawet Jarosław Kaczyński, nie jest wyjęty spod prawa.
Nikt, nawet Antoni Macierewicz, nie jest wyjęty spod prawa.
Nikt, nawet Rychu Rzeszotara, nie jest wyjęty spod prawa

Zdania są proste, jak pałąk od wiadra, czytelne, nie mające drugiego dna. I nie o to chodzi, żeby mnożyć przykłady, trącać kogoś publicznie, układać listy, klasyfikować według wzrostu, zarostu, osiągnięć naukowych, rekordu w pluciu na odległość… Jest zasada, jest reguła, kanon, czyli wszystko co kojarzymy z prawem. Możemy jeszcze dorzucić: dura lex sed lex. I wynająć biegłego eksperta – najlepiej polskiego pochodzenia z jakiejś uczelni amerykańskiej bądź kanadyjskiej – który ową sentencję z łaciny na polski przetłumaczy. Wszystkim i każdemu z osobna. Oczywiście za państwowe pieniądze. Taka zasada.

Bogumił Drogorób