Bogumił Drogorób: Dla jaj?

Prezydent Duda Andrzej udowodnił, że ma poczucie humoru jako, że śmiech to zdrowie – w tym miejscu można się rozpisać serdecznie, wpadając przy okazji w czarny humor.

Jeszcze nie tak dawno mówił o jazgocie ze strony tych, którzy kraju nie szanują, ani zasad, ani wartości. Jazgot nie ucichł, bowiem pan prezydent postanowił sam zajazgotać, przemawiając z trybuny, na którą lud go wprowadził. Postanowił nakrzyczeć na ten lud świątecznie, 3 maja, nawrzeszczeć – pierwszy raz słyszałem przemówienie pierwszej osoby w państwie, prezydenta który w takim stylu zwracał się do rodaków. To jazgotanie z trybuny, na którą lud go wprowadził było przejmujące, śmieszne, kabaretowe, do łez.

Kolejny raz mnie rozśmieszył proponując referendum konstytucyjne. I to jest dopiero petarda uśmiechu – człowiek, który złamał konstytucję, na którą złożył przysięgę prezydencką, że będzie szanował i przestrzegał praw w niej zawartych, proponuje coś nowego, innego. Chyba dla jaj!

I to mnie się właśnie podoba w tej prezydenturze Dudy Andrzeja, prawnika z wykształcenia – ma gość dystans do siebie, potrafi wzbudzić w narodzie wesołość. I o to chodzi!

Bogumił Drogorób